Władca

Legolas

GotLink.pl darmowa bramka era
sms orange
Katalog Internetowy
Choinka
Lost serial online

Rohanu z groźnym pomrukiem zacieśnili krąg wokół cudzoziemców i nastawili włócznie. - Obciąłbym ci głowę razem z brodą, mości krasnoludzie, gdyby nieco wyżej sterczała nad ziemią - rzekł Eomer. - Gimli nie jest tu sam! - zawołał Legolas; ruchem szybszym niż tchnienie napiął łuk i założył strzałę. - Zginiesz, zanim twój miecz

mnie żądasz? Trzeba mi bowiem co tchu wracać do Theodena. W obecności moich podwładnych musiałem mówić oględnie. Prawdę rzekłem, nie jesteśmy w otwartej wojnie z Czarnym Krajem i są na dworze nikczemni doradcy, którzy mają dostęp do królewskich uszu. Lecz wojna wisi w powietrzu. Nie zaprzemy się prastarego sojuszu z

przekuty. Czy chcesz mi pomóc, czy też zagrodzić drogę? Wybieraj! Gimli i Legolas ze zdumieniem patrzyli na swego przewodnika, bo takim, jak w tej chwili, jeszcze go nie widzieli. Zdawało się, że Aragorn urósł nagle, podczas gdy Eomer zmalał; przez wyrazistą twarz przemknął odblask siły i majestatu kamiennych królów. Przez okamgnienie

chwili jestem w ciężkiej potrzebie i proszę o pomoc albo przynajmniej o radę. Jak już mówiłem, ścigamy orków, którzy porwali naszych przyjaciół. Co możesz mi o tej bandzie powiedzieć? - Możesz zaniechać dalszego pościgu - odparł Eomer. - Banda jest już rozgromiona. - A nasi przyjaciele? - Nie widzieliśmy innych istot prócz orków. -

Gandalf i ostrzegł nas, że Isengard kipi od przygotowań wojennych i że Saruman knuje napaść. Opowiadał, że był więziony w wieży Orthank i ledwie uszedł z życiem. Błagał o pomoc, ale Theoden nie chciał go wysłuchać, więc Czarodziej opuścił nasz kraj. Nie wymawiaj imienia Gandalfa w obecności Theodena. Król jest

opadnie. Eomer podniósł miecz i sprzeczka skończyłaby się krwawo, gdyby Aragorn z ręką wzniesioną nie skoczył między przeciwników. - Wybacz, Eomerze! - krzyknął. - Zrozumiesz gniew moich przyjaciół, gdy ci opowiem naszą historię. Nie żywimy złych zamiarów, nie chcemy skrzywdzić Rohanu i jego mieszkańców ludzi ani koni. Czy zgodzisz się wysłuchać mnie,

kto wymyka się z jej sideł. Dziwne czasy! Jeżeli u niej jesteście w łaskach, zapewne także snujecie sieci i rzucacie czary. - Nagle zwrócił zimne spojrzenie na Legolasa i Gimlego. - Czemuż to nie odzywacie się, milczkowie? - spytał. Gimli wstał, mocno zaparł się na rozstawionych nogach; rękę zacisnął na trzonku

potem wiele mil przepłynęliśmy Wielką Rzeką aż do wodogrzmotów Rauros. Tam właśnie Boromir poległ z rąk tych samych orków, których wyście dzisiaj rozgromili. - Same żałobne wieści przynosisz nam, Aragornie! - wykrzyknął Eomer z rozpaczą. - Śmierć Boromira to cios dla Minas Tirith i dla nas wszystkich. Mężny to był rycerz,